Trochę O Mundialu W RPA

       Choć działacze FIFA z prezydentem Seppem Blatterem na czele robią, co mogą, by przekonać opinię publiczną, że RPA to bezpieczne miejsce i mistrzostwa świata w piłce nożnej będą udane, to i tak ich słowa są kwestionowane. Media donosiły o bałaganie panującym w południowej Afryce, zamieszkach wśród kibiców, protestach najbiedniejszych grup społecznych, chaosie komunikacyjnym.
       Z jednej strony olbrzymie pieniądze wpompowane w rozpoczynający się mundial, z drugiej – biedna, zacofana Afryka. Paradoksalnie oba oblicza RPA są prawdziwe. Niewiele na świecie jest krajów tak pełnych sprzeczności.
       Blatter jest szczery, mówiąc, że mistrzostwa będą bezpieczne. Od 2004 r., kiedy FIFA pierwszy raz w historii powierzyła organizację mistrzostw krajowi afrykańskiemu, Szwajcar bywał tam dziesiątki razy. Nigdy nie spotkała go żadna nieprzyjemna przygoda. Nic dziwnego – mający pieniądze i stroniący od mocnych wrażeń turyści nie zauważą nawet, że wyjechali z Europy. Lotniska w Kapsztadzie czy Johannesburgu nie różnią się od tych w Amsterdamie czy Brukseli. Elegancka taksówka wiezie prosto do ekskluzywnych hoteli. Jak choćby Bushmans Kloof w Kapsztadzie, który został właśnie uznany za najlepszy hotel na świecie przez stronę internetową Travel+Leisure. Innego obrazu świata, który miga za oknami limuzyn, Blatter i jego ceniący luksus przyjaciele wolą nie zauważać. Czytaj dalej

Eugene Terre’Blanche Zamordowany

Prezydent RPA, Jacob Zuma, w sposób pośredni (gdy podległe mu władze nie robią praktycznie nic, aby przeciwdziałać przestępczości) oraz bezpośredni (gdy swego czasu otwarcie nawoływał do zabijania Afrykanerów) odpowiedzialny za wzrost rasistowskich uprzedzeń wobec białych mieszkańców Południowej Afryki (a tym samym wzrost przestępczości), zaapelował do obywateli o zachowanie spokoju po zabójstwie lidera białej prawicy – Eugene’a Terre’Blanche’a. Południowoafrykański przywódca w swym wystąpieniu ostrzegał też przed prowokacjami, mającymi na celu wzniecanie nienawiści rasowej. Co dziwne, słowa te padają z ust człowieka, który jeszcze nie będąc prezydentem RPA sam podsycał ogólnokrajową nienawiść mówiąc wprost i bez ogródek: [Biali] powinni uznać się za szczęściarzy, że nie zostali zastrzeleni w dniu wyzwolenia. Być może nie jest za późno, aby powiesić kilku Białych na miejscowym stadionie zwyczajnie po to, aby przypomnieć im kto tu jest podwładnym
Tymczasem rzecznik partii Terre’Blanche’a uznał, że zabójstwo miało tło polityczne. Jak podała policja, ciało Terre’Blanche’a znaleziono na łóżku na jego farmie w Ventersdorp z obrażeniami twarzy i głowy. Zabójstwo miało więc charakter brutalny, zresztą jak wiele innych tego tupu bestialskich przestępstw, jakich ofiarami są biali farmerzy, przy ogólnym milczeniu świata na te rasistowskie zbrodnie.
Miejscowe władze, jakby chcąc umniejszyć znaczenie tego brutalnego zabójstwa, podają, że przyczyną zbrodni był najprawdopodobniej spór o niewypłacone wynagrodzenie. W związku z tą śmiercią aresztowano dwie osoby w wieku 15 i 21 lat.
Osoby skupione wokół Terre’Blanche’a, jako jedyną drogę dla Białych w RPA widziały w wykrojeniu fragmentu kraju i ogłoszeniu niepodległości Białej Republiki. W przeprowadzonym w 1998 roku w Ventersdorp referendum, 98% mieszkańców odpowiedziało, że nie chcą być rządzeni przez Czarnych. Członkowie AWB, ugrupowania, któremu przewodził Terre’Blanche, opowiadali się za całkowitą suwerennością dla Burów – uważali zniesienie apartheidu w 1990 za pakt z diabłem, apokalipsę. Oszustwem jest też nazywanie AWB organizacją bojówkarską, swoistą kontynuacją amerykańskiego Ku-Klux-Klanu, której jedynym celem była zawsze chęć rozpętania w RPA krwawego terroru. Rzeczywistość jest taka, że po roku 1991 Afryka Południowa spuściła z łańcucha komanda czarnych rasistów, którzy przy bezradności policji, zaczęli mordować Białych (wobec całkowitej obojętności kamer i fleszów światowych mediów). Terre’Blanche mówił wprost, że Biali są przerażeni aktami gwałtów ze strony pijanej i chorej na AIDS hołoty, kryją się więc na farmach-fortecach lub w ściśle izolowanych dzielnicach-gettach. Uważał, że czas położyć temu kres. 69-letniego mężczyznę śmiertelnie pobito rurami i maczetami.  

Źródło: PAP 

Czytaj również:

* RPA: Przestępczość – Podstawowy Problem

RPA: Przestępczość – Podstawowy Problem

Ponad 130 tysięcy listów trafiło do prezydenta Republiki Południowej Afryki. Napisały je ofiary przestępstw w związku z rozpoczynającymi się w czerwcu w Południowej Afryce mistrzostwami świata w piłce nożnej. Autorzy listów zawierających opisy przestępstw jakich byli ofiarami poprosili prezydenta o stanowcze działania w walce z kryminalistami. Listy zostały dostarczone do pałacu prezydenckiego w specjalnych workach.
Rzecznik prezydenta RPA Vincent Magwenya powiedział, że prośby zostaną rozpatrzone. Ze strony rządu standardowo pojawiły się również zapewnienia, że władze RPA robią wszystko, aby przeciwdziałać przestępczości. Ale wątpliwości, co do powodzenia tej listowej inicjatywy oraz obietnic rozwiązania problemu przez tamtejszą władzę budzą już nie tylko kolejne deklaracje bez pokrycia. Pewne wątpliwości odnośnie zasadności tej akcji pojawiają się również w kontekście ustalenia, kogo tak właściwie uczyniono adresatem tych listów. Bo ile można się spodziewać po człowieku (Jacob Zuma), który był zamieszany w korupcję na najwyższych szczeblach władzy? I w końcu czy prezydent RPA, który swego czasu publicznie nawoływał do okradania i zabijania Białych, jest osobą, która mogłaby zapoczątkować proces walki z przestępczością? Odpowiedzi są raczej z góry znane.
Według miejscowych szacunków, na przełomie 2008 i 2009 roku dziennie w RPA ginęło około 50 osób. To właśnie przestępczość jest największym wyzwaniem dla organizatorów mistrzostw świata w piłce nożnej.  

Czytaj również:

* Południowoafrykański Przywódca Kulturalny Zachęca Do Okradania Białych

* Milczące Przyzwolenie Świata Na Zbrodnie