Monitorowanie Działalności Imigrantów W Polsce, Cz. 5

Świadomie Współżył Z 13-Latką

     Nawet 12 lat więzienia grozi 24-letniemu Turkowi, który został oskarżony o obcowanie płciowe z 13-latką. Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie.

Turek był aresztowany do 21 marca. Obecnie jest na wolności. Z aresztu został zwolniony za poręczeniem majątkowym w wysokości 40 tysięcy złotych – mówi prokurator Zbigniew Gabryś, zastępca prokuratora rejonowego w Nowym Targu.

Turka zatrzymano 8 stycznia br. na Orawie. 13-letnia dziewczynka miała poznać go przez internet. Do obcowania płciowego doszło dzień wcześniej – 7 stycznia. Dziewczynka o całym zdarzeniu zdecydowała się powiedzieć rodzicom. Ci szybko wezwali policję.

Ze względu na swój wiek 13-latka była przesłuchiwana w sądzie w obecności psychologa. Jej zeznania były na tyle spójne, że Turka aresztowano na trzy miesiące. Doskonale wiedział, ile lat ma poszkodowana.

Źródło: PAP

Reklamy

Greccy Nacjonaliści W Odwecie Za Zabójstwo Dokonane Przez Imigrantów

     Na greckich ulicach wciąż niespokojnie. Tym razem za przyczyną nacjonalistów i zwykłych Greków, którzy protestują przeciwko pozaeuropejskim imigrantom. Ostatniej nocy doszło do starć protestujących w Atenach z policją, która użyła pałek i gazu łzawiącego. Aresztowano kilku demonstrantów. 
     Bezpośrednią przyczyną protestów i ataków na imigrantów była śmierć Greka, który zginął podczas napadu rabunkowego. Według greckich gazet napadło na niego trzech mężczyzn z Afryki Północnej i dźgnęło nożem, by zabrać kamerę wideo. Zaatakowany mężczyzna był w drodze do szpitala, gdzie chciał sfilmować narodziny swoich dzieci. Teraz setki negatywnie nastawionych do imigrantów Greków próbuje wziąć rewanż na obcokrajowcach.
     Greckie władze w ciągu ostatnich trzech lat przyjęły ponad 500 tys. nielegalnych imigrantów z krajów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Jak podaje agencja dpa, co dziesiąty człowiek mieszkający w Grecji to obcokrajowiec spoza Unii Europejskiej.

Zabijali Dla Sportu

     24 lata więzienia – taki wyrok usłyszał żołnierz Jeremy Morlock za zabicie trzech bezbronnych Afgańczyków.
     Pochodzący z Alaski 22-latek jest jednym z pięciu żołnierzy USA oskarżonych o zabijanie dla sportu nieuzbrojonych cywilów w Afganistanie. Siedmiu kolejnych członków oddziału oskarżono o używanie narkotyków, strzelanie do bezbronnych cywilów i dźganie nożem ciał zamordowanych.
     Obrońcy Morlocka przekonywali początkowo, że na zachowanie ich klienta wpłynęły ogromne dawki leków, przepisywane przez lekarzy. Żołnierz przyznał też, że podczas misji – trzy, cztery razy w tygodniu – palił haszysz.
     Wiedziałem, co robię – wyznał jednak podczas rozprawy Jeremy Morlock. Zapytany przez sędziego, czy członkowie oddziału planowali strzelanie w stronę Afgańczyków, aby ich przestraszyć czy po to, by zabić, Morlock odpowiedział wprost: Plan był taki, żeby zabijać ludzi.
     Żołnierz opowiedział, iż o stworzeniu „szwadronu śmierci”, który zabijałby Afgańczyków, członkowie oddziału zaczęli rozmawiać pod koniec 2009 roku. Wojskowi uzgodnili, że obok ciał ofiar będą zostawiać broń, a potem zgłaszać przełożonym, że padli ofiarą ataku.
     W styczniu ubiegłego roku żołnierze mieli już na koncie pierwszą ofiarę. Drugiego Afgańczyka zabili w lutym. Czy mordując bezbronnych cywilów, nie mieli wyrzutów sumienia? Morlock przyznał, że zaczął mieć wszystkiego dość, gdy w marcu ubiegłego roku – po popełnieniu pierwszych dwóch morderstw – przebywał na urlopie. Naprawdę trudno było wrócić – powiedział sędziemu, podkreślając, że nie chciał już zabijać. W maju wziął jednak udział w morderstwie trzeciego cywila.
     Dla USA sprawa jest wizerunkową katastrofą. Oskarżeni robili bowiem zdjęcia i filmy na pamiątkę, pozując z zakrwawionymi ciałami ofiar. Na jednym z nich widać uśmiechniętego Morlocka, który za włosy podnosi głowę zakrwawionego i niemal do naga rozebranego afgańskiego rolnika. Niektórzy żołnierze zabierali też jako trofea części ciał pomordowanych: palce, ząb, czaszkę.

Źródło

Monitorowanie Działalności Imigrantów W Polsce, Cz. 4

Tak Przestępcy Osiedlają Się W Polsce

     Karpacki Oddział Straży Granicznej w Żywcu zakończył właśnie trwające od roku śledztwo przeciwko grupie osób w wieku 20-35 lat. Werbowali oni na terenie województwa małopolskiego młode dziewczyny, zachęcając je do zawierania fikcyjnych małżeństw z obywatelami Nigerii. W zamian za trzyletni „kontrakt” Polki dostawały jednorazowo tysiąc euro, a następnie, po wydaniu karty pobytu dla współmałżonka, kolejny tysiąc. Końcowym etapem „umowy” był rozwód – zaraz po zalegalizowaniu pobytu cudzoziemca w Polsce. Jak ustalono, wśród dziewczyn, które uległy namowom, są również mieszkanki Oświęcimia oraz Chrzanowa.
     Magda po śmierci męża została bez środków do życia. Podobnie jak jej koleżanki gotowa była podjąć się jakiegokolwiek zajęcia byle coś zarobić. Wtedy zjawił się Mariusz. Był postacią znaną w światku przestępczym i miał szerokie kontakty. Powiedział Magdzie, że może sporo zarobić, bo jego znajomi z Nigerii poszukują żony dla swojego kolegi. Nigeryjczyka nie było jeszcze wtedy w Polsce.
     Ślub był mu potrzebny tylko po to, by mógł tutaj przebywać legalnie. Żadnego realnego małżeństwa. Liczył się tylko papier z urzędu stanu cywilnego. Trzy tysiące euro za trzyletni „kontrakt”, potem rozwód i powrót do normalnego życia. Magda zgodziła się. Ślub odbył się po kilku miesiącach. Do urzędu stanu cywilnego poszła z przypadkowym mężczyzną, który podał się za jej narzeczonego. Miała tylko dokument swojego przyszłego męża, bo musiała nauczyć się jego danych personalnych.
     Osobiście poznała go dzień przed ślubem. Nigeryjczycy śmiali się, pytając czy jest w stanie wskazać, który spośród nich to on. Nie udało jej się. Powiedzieli jej wtedy, że to dopiero początek ich wspólnych interesów, bo może zarobić znacznie więcej. Chodziło o przemyt kokainy. Miała polecieć do wskazanego kraju i tam połknąć przygotowane kapsułki z narkotykiem. Jednak Magda odmówiła. Namawiali ją także, by znalazła inne dziewczyny – dla ich kolegów, którzy szukają w Polsce żony. Za pośrednictwo dawali nawet 500 euro i na tę propozycję przystała. Ania, Karolina i Dominika poszły w ślady Magdy. Teraz wszystkie żałują. Pieniądze rozeszły się błyskawicznie, a one mają papierowych mężów, którzy ani myślą dać im rozwód. Często nie wiadomo nawet, gdzie aktualnie przebywają.
     Zarzuty w tej sprawie przedstawiono pięciu obywatelom Nigerii i dziewięciu obywatelom Polski. Jest też mowa o wyłudzaniu poświadczeń nieprawdy poprzez sporządzenie przez kierownika urzędu stanu cywilnego aktu małżeństwa, fałszywie potwierdzającego fikcyjny związek. Proceder ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności do pięciu lat. Przed sądem staną także dziewczyny, które zgodziły się na fikcyjny związek.

Imigracja Generuje Konflikty

     Ponad 1300 zatrzymanych, zarekwirowana broń palna, noże, młotki, paralizatory, kije bejsbolowe. To żniwo ulicznych zamieszek w Moskwie. Bitwa rozlała się po prawie wszystkich dzielnicach metropolii. Rosyjsko-imigrancka wojna wybuchła z nową siłą. Iskrą było zabójstwo kibica Spartaka Moskwa. Choć do ulicznej wojny doszło 15 grudnia miasto wciąż boi się powrotu przemocy. Młody kibic Spartaka zginął w wyniku zatargu z grupą Dagestańczyków. Milicja zatrzymała wszystkich podejrzanych, jednak do aresztu trafił jedynie bezpośredni sprawca. Zdaniem kolegów ofiary pozostali wyszli na wolność dzięki wręczonym stróżom prawa łapówkom. Kibice w zemście wyszli na ulicę. Postawili władzom ultimatum: albo my, albo „czarni”.
     Imigranci nie pozostają bierni. Skrzykują się w uzbrojone grupy i ścierają z kibicami. Moskwiczanie patrzą na to z narastającym niepokojem.
     Stosunki między Rosjanami a przybyszami z południowych rubieży byłego ZSRR od dawna były napięte. Rosjanie twierdzą, że obcych jest za dużo i nikt ich nie kontroluje. Wypominają (nie bez racji zresztą), że wielu nielegalnych imigrantów ma związki ze światem przestępczym. Boją się zamachów, ale też kradzieży, pobić i zabójstw.

Źródło

Zamach Bombowy W Centrum Sztokholmu – Następny To Tylko Kwestia Czasu

     W sobotnich wybuchach w centrum Sztokholmu zginął człowiek, dwie osoby zostały ranne. Szwedzka agencja TT poinformowała, że na 10 minut przed wybuchami jej redakcja otrzymała mail z ostrzeżeniem. Nagranie załączone do maila wzywa do dżihadu w Szwecji. Według agencji TT do jej redakcji oraz na policję wysłano mail z plikami dźwiękowymi po szwedzku i po arabsku.
     Rzeczniczka policji Petra Sjoelander powiedziała, że do eksplozji samochodu doszło w pobliżu Drottninggatan – ruchliwej, pełnej sklepów ulicy w centrum stolicy Szwecji. Wkrótce po tej eksplozji nastąpił drugi wybuch na tej samej ulicy; ranny w nim mężczyzna nie przeżył.
     Głos w załączniku dźwiękowym przysłanym do redakcji TT zwraca się do Szwedów i zarzuca im, że nie zareagowali oni na karykatury Mahometa, których autorem był artysta i karykaturzysta Lars Vilks. Głos wspomina również o obecności szwedzkich żołnierzy w Afganistanie. Mail ten został również wysłany do służb wywiadowczych Szwecji. Nasze czyny będą mówić same za siebie. Tak długo, aż nie zaprzestaniecie swej wojny przeciw islamowi i upokarzania proroka i waszego głupiego poparcia dla tej świni Vilksa – głosi nagranie cytowane przez TT.
     Człowiek, który nagrał ten załącznik wzywa do powstania „mudżahedinów” w Szwecji i Europie. Nadszedł czas odpowiedzi, nie zwlekajcie dłużej – mówi autor i apeluje, by walczyć z wrogami islamu wszystkim, „nawet nożem”. Nie obawiajcie się nikogo, nie bójcie się więzienia, nie bójcie się śmierci – brzmi nagranie.

Źródło

Deportacja Imigrantów Dobrym Sposobem Na Oszczędność?

     Brytyjski rząd zamierza odesłać do krajów pochodzenia część więźniów, którzy odbywają kary w więzieniach na terenie UK. Jest to część strategii, która do roku 2014 ma przynieść zmniejszenie wydatków ministerstwa sprawiedliwości o 23 proc.
     Aby uzyskać oczekiwane obniżenie kosztów należałoby zlikwidować 3 tys. miejsc w brytyjskich więzieniach. Rządowi takie rozwiązanie wydaje się realne. Wystarczy np. pozbyć się części spośród ponad 11 tys. cudzoziemców przebywających obecnie w więzieniach.
     Największą grupę wśród nich, jak pisze „Daily Mail”, stanowią Jamajczycy, których jest niemal tysiąc. Polacy, których jest 642, zajmują w tej grupie czwarte miejsce. Pokaźna jest też grupa chińska licząca 346 osadzonych.
     Innym pomysłem na zmniejszenie liczby więźniów jest liberalizacja przepisów. Według rządowych planów karą za podrabianie dokumentów wizowych nie miałoby już być więzienie, jak to jest obecnie, lecz deportacja i wpisanie na czarną listę.