Demografia: Zmiany Struktury Etnicznej W USA – Kryzys Zachodniej Kultury

     Z najnowszych danych Biura Spisu Powszechnego wynika, iż udział białych Amerykanów w całej populacji USA systematycznie się zmniejsza wskutek niskiego przyrostu naturalnego i imigracji spoza Europy.

W ciągu ostatniego dziesięciolecia liczba białych mieszkańców USA – poza Latynosami klasyfikowanymi jako osobna kategoria – wzrosła z 194,5 mln do 197 mln, czyli o 1,2 proc. W tym samym okresie amerykańska społeczność murzyńska wzrosła o 12 proc. Wzrósł także znacznie odsetek Azjatów.

W rezultacie o ile w 2001 r. biali Amerykanie stanowili 69 procent ludności USA, to obecnie już tylko 64 procent. Są oni zwykle starsi niż pozostałe grupy etniczno-rasowe i mają niski przyrost naturalny.

Już od kilkudziesięciu lat badacze potwierdzają pewną prawidłowość, którą zazwyczaj wyrażają w liczbach, jak w powyżej przedstawionym badaniu. Tą prawidłowością jest ogólnie ujemny wskaźnik rozwoju dla ludzi wywodzących się z kultury Zachodu. Mowa oczywiście o Białych, zamieszkujących poszczególne kontynenty. Nikt jednak jeszcze nie udzielił zadowalającej odpowiedzi na pytanie, dlaczego społeczność Zachodu, tak zasobna ekonomicznie, wykazuje tendencje to biologicznej wymieralności i duchowej nijakości. Pewnym wyjaśnieniem jest oczywiście ogrom przemian kulturowych, jakie zaszły na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci. W przeważającej mierze zjawisko to dotyczy sfery obyczajowości, którą charakteryzuje względna akceptacja dla postaw multikulturowych, antyrodzinnych (m.in. homoseksualnych) czy proaborcyjnych, oraz upadek tradycyjnych wzorców i wartości. I czy się to komuś podoba czy też nie – głownie wartości opartych na religii chrześcijańskiej. Nie bez znaczenia jest również powszechny triumf materializmu.

Kultura europejska, niegdyś oparta na wyrazistych zasadach i prawach, traci powoli swój wyraz. Za to jawnie ekspansjonistycznie nastawiona religia islamska przeżywa swój rozkwit zarówno w wymiarze demograficznym (spójrzmy chociażby na Europę i systematyczny rozrost islamskiej imigranckiej społeczności), jak i ideologicznym, co tylko stanowi następstwo tego pierwszego.

Tak więc biologiczny i ideologiczny upadek Zachodu jest już bardzo wyraźnie dostrzegalny. Dopiero czas pokaże, czy jest to proces już w pełni nieodwracalny.

Źródło

Kolejne Morderstwo Honorowe W Anglii

     Oskarżeni o zabójstwo własnej córki 51-letni Iftikhar Ahmed i 48-letnia Farzana Ahmed nie pojawili się przed obliczem Sądu Koronnego w Manchesterze.

Shafilea Ahmed zaginęła we wrześniu 2003 roku. Sprawę na policję zgłosił jej nauczyciel, kiedy nastolatka przestała pokazywać się w szkole. Jej zwłoki znaleziono dopiero 4 lutego 2004 r.

Sekcja zwłok nie wykazała przyczyn śmierci Shafilei. Ponieważ jednak wyszło na jaw, że wcześniej dziewczynę usiłowano zmusić do niechcianego przez nią małżeństwa z Pakistańczykiem, prowadzący śledztwo założyli, że w grę wchodzi praktykowane przez islamskich imigrantów tzw. morderstwo honorowe. Co roku na świecie ginie pięć tysięcy kobiet oskarżanych o „splamienie honoru” rodziny.

Na oskarżenie rodziców nie było jednak wystarczających dowodów. Te znalazły się dopiero w tym roku, kiedy w ręce policji wpadła młodsza siostra Shafilei – Alisza. Dziewczyna brała udział w napadzie na dom swoich rodziców. W zamian za swoje zeznania została objęta programem ochrony świadków. Ostatecznie na początku września Iftikhara i Farzanę Ahmed udało się postawić w stan oskarżenia.

Podczas pierwszej rozprawy sędzia Richard Henriques zdecydował, że obydwoje mogą zostać zwolnieni za kaucją, ponieważ żadne z nich jak do tej pory nie próbowało wpływać na świadków. Obojgu grozi kara 22 lat pozbawienia wolności, tyle bowiem zazwyczaj orzekają brytyjskie sądy w przypadku zabójstwa honorowego.

Źródło: PAP

W Nagrodę Za Zamieszki…

     Brytyjski wicepremier przeznaczy 50 mln funtów na działalność letnich szkół, które w wakacje zorganizują zajęcia dla nawet 100 tysięcy nastolatków. I nie byłoby może jeszcze w tym nic dziwnego, gdy nie fakt, iż pieniądze te zostaną przeznaczone na młodzież, która uczestniczyła w niedawnych imigranckich zamieszkach w UK.

Można się było tego spodziewać. W miejsce kary i odpowiedzialności pojawił się politycznie poprawny bełkot establishmentu o „biednych, sfrustrowanych nastolatkach”, w postępowaniu których zawsze powinniśmy się doszukiwać szlachetnych i wzniosłych celów, albo przynajmniej „gestu rozpaczy”.

Zdaniem Nicka Clegga, najwyższa pora, aby państwo zajęło się trudną młodzieżą. Napięcia społeczne, których byliśmy świadkami, w dużej mierze spowodowane były frustracją nastolatków – podają brytyjskie media. Naiwność czy ideologiczne zaślepienie zwolenników polityki multikulturalizmu, która już dawno temu poniosła sromotną klęskę?

Przypadek ten dokładnie obrazuje stan upadku, w jakim obecnie znajduje się Europa. Zdrowy rozsądek i opamiętanie przy rozwiązywaniu problemów społecznych ustępują miejsca ckliwej, propagandowej i naiwnej działalności na rzecz multikulturalnych projektów, których zerową wartość co rusz potwierdzają występujące dość regularnie imigranckie zamieszki.

W takiej sytuacji pozostaje nam niestety czekać na kolejną odsłonę tego tragicznego spektaklu, w którym bandyci i wandale będą nagradzani za swoje kolejne przestępstwa, a rdzenne społeczeństwa europejskie będą zmuszone nie tyle to znosić, co jeszcze za to płacić.

Czytaj również

Było Blisko Zamachu W Szwecji

     Od 11 grudnia 2010 roku, kiedy zamachowiec wysadził się w powietrze w pobliżu ruchliwej ulicy w Sztokholmie, w Szwecji obowiązuje podwyższony poziom zagrożenia terrorystycznego. Zamachowcem był wówczas człowiek irackiego pochodzenia, który miał zamiar przeprowadzić zamach w tłumie robiących świąteczne zakupy Szwedów, ale tylko on zginął, natomiast dwaj przypadkowi przechodnie zostali ranni. Zamachowiec ogłosił swą akcję kilka minut wcześniej jako odwet za „wojnę przeciwko islamowi”, prowadzoną przez Szwecję głównie w Afganistanie.

Z kolei w nocy z soboty na niedzielę szwedzka policja w Göteborgu udaremniła zamach, zatrzymując cztery osoby podejrzane o przygotowywanie „przestępstwa terrorystycznego”. 

Akcja miała miejsce około północy w pobliżu galerii Czerwony Kamień w Göteborgu, gdzie odbywał się wernisaż Międzynarodowego Biennale Sztuki Współczesnej. O opuszczenie budynku poproszono 300-400 przebywających tam osób. Początkowo goście sądzili, że to część artystycznego happeningu.

Na razie policja nie podała żadnych szczegółowych informacji o akcji. Jednak o powadze zaistniałego zagrożenia może świadczyć to, że zaangażowano w nią jedyną w kraju specjalną jednostkę antyterrorystyczną policji.

Źródło: PAP

Wydalenia Romów Z Francji Pod Publikę. Środowiska Proimigracyjne Wykorzystają Zbrodnię Breivika?

     Mija prawie rok od przemówienia Nicolasa Sarkozy’ego w Grenoble, skierowanego przeciw obozowiskom Cyganów. Te są wciąż likwidowane, lecz na ich miejsce wyrastają nowe. We Francji, która corocznie wydala prawie 1000 Cyganów, ich liczba wciąż wynosi 15000.

30 lipca 2010 roku w Grenoble Nicolas Sarkozy zapowiadał zaostrzenie polityki francuskiej wobec Cyganów i zażądał od ministra spraw wewnętrznych zlikwidowania nielegalnych obozowisk oraz walki z szerzącą się tam przestępczością. Romowie z Bułgarii oraz Rumunii (bo stamtąd pochodzi większość z nich), mieli być tam z powrotem wydaleni, zwłaszcza ci, którzy weszli w konflikt z prawem. Celem było zlikwidowanie 300 obozów w 3 miesiące. Pretekstem do przeprowadzenia tej akcji były wydarzenia, jakie miały miejsce w liczącym 3,4 tys. mieszkańców Saint-Aignan w departamencie Loir-et-Cher, gdzie doszło do prawdziwej bitwy żandarmerii z Cyganami. Funkcjonariusze otworzyli ogień po tym, jak samochód, którego pasażerowie byli podejrzani o napad na klienta bankomatu, nie zatrzymał się do drogowej kontroli. Od kuli zginął 22-letni Luigi. Okolica stała się widownią prawdziwej wendetty ze strony innych Cyganów. Rozbijano wystawy, zniszczono sygnalizację świetlną, złupiono piekarnię, podpalono auta, a wreszcie zaatakowano posterunek żandarmerii.

Minął jednak rok i sytuacja nie uległa poprawie, i to dla żadnej ze stron. Francuzi nadal widzą powstające obozowiska, tyle że ich lokalizacja się zmienia. W obozowiskach tych panują fatalne warunki (brak wody pitnej, toalet, góry śmieci). Akcja wydalania społeczności romskiej poza granice Francji okazała się więc totalną klapą, którą możemy postrzegać w kategoriach politycznego wybiegu propagandowego, mającego wykreować wizerunek prezydenta Francji na silnego i skutecznego władcę. Czyli coś na wzór D. Tuska, który „zapewnił Polsce bezpieczeństwo” po tym jak kazał zamknąć kilka stadionów dla rzesz zwykłych kibiców piłkarskich.

Chociaż jeszcze w lipcu, zaraz po przemówieniu prezydenta Francji zlikwidowano 741 nielegalnych obozowisk – dziś wciąż pojawiają się one w różnych częściach tego kraju. Podobnie jest z liczbą Romów: mimo iż w 2009 roku wydalono ich prawie 9500, podobną liczbę w 2010, a w pierwszym półroczu tego roku już 4714 – członków tej społeczności jest nadal 15000 we Francji. Liczba ta pozostaje niezmienna od roku 1990. Nietrudno się domyślić dlaczego wracają: wykorzystują możliwość swobodnego przemieszczania się w ramach strefy Schengen.

Jakie może być wyjście z tej sytuacji? Trudno powiedzieć. Pytanie: czy rząd Francji zmieni taktykę? Niewykluczone, że pozostanie przy swoim, tzn. nadal będzie karmił Francuzów mocą swojej władzy wykonawczej, przedstawiając swoją politykę w kategoriach dbałości o bezpieczeństwo publiczne, choć w rzeczywistości nie przynoszącą żadnych efektów. Choć w tej materii może mieć teraz trochę utrudnione zadanie, a to za sprawą psychopaty Breivika, którego zbrodniczy czyn może być paradoksalnie wykorzystywany przez wszelkiej maści środowiska proimigracyjne do propagandowego zwalczania nastrojów i opinii antyimigracyjnych.

Źródło: France24

KE Ujednolici Prawo Imigracyjne

     Procedury przyznawania azylu politycznego w Unii Europejskiej mają być ujednolicone i uproszczone.

Bruksela zaproponowała zmiany w przepisach dotyczących systemu azylowego. Komisja Europejska tłumaczy, że chodzi o ochronę azylantów, ale także obronę systemu przed nadużyciami. Obecnie kraje członkowskie stosują różne przepisy, co wg biurokratów powoduje bałagan. Są państwa takie jak Grecja, w których imigrantom niezwykle trudno o azyl, ale już w Szwecji większych problemów nie ma. KE chce zmienić i ujednolić reguły.

W przyszłym tygodniu propozycjami Brukseli zajmą się unijne rządy. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 2012 roku. Co to będzie oznaczać w praktyce jest chyba oczywiste – podciągniecie „sprawności” systemu pod standardy szwedzkie, a więc swobodniejsze przyznawanie azylu. Taki jest właśnie cel tych ludzi – kontynuowanie wyniszczających Europę eksperymentów z multikulturalizmem. Do tego dochodzi oczywiście zrzekanie się kolejnych atrybutów suwerenności decyzji poszczególnych krajów na rzecz ponadnarodowych instytucji.

Źródło: IAR

Imigracja Napędza Gwałtowny Wzrost Liczby Zakażeń Gruźlicą W Wielkiej Brytanii

     Minister zdrowia Andrew Lansley powiedział, że trwający już 30 lat wysoki poziom zapadalności na gruźlicę został spowodowany przez osoby przybywające do Wielkiej Brytanii z krajów, gdzie ta choroba jest szeroko rozpowszechniona, jak te w Afryce Subsaharyjskiej.
     Według najnowszych obliczeń w zeszłym roku było 9040 zakażeń, co jest najwyższą zanotowaną liczbą od 1979 r., w którym było 9266 przypadków.
     Choroba wywołana przez bakterie infekuje płuca. Objawy to kaszel, gorączka i utrata wagi. Może być śmiertelna jeśli jest nieleczona. Ale poszkodowani mogą przenosić chorobę przez kilka lat bez żadnych objawów – i to jest jeden z powodów rozprzestrzeniania się jej tak szybko. Z danych opublikowanych przez Agencję Ochrony Zdrowia wynika, że jest to choroba, która występuje przede wszystkim w biednych dzielnicach takich miast jak Londyn, Birmingham, Leeds czy Manchester.
     Lansley powiedział w Izbie Gmin: Wzrost miał miejsce głównie wśród osób zarażonych w krajach, gdzie gruźlica jest powszechna, u których to osób postać aktywna gruźlicy pojawia się w późniejszym okresie życia. Dodał, że plan rządu zmierzający do zwiększenia kompetencji samorządów lokalnych w celu monitorowania zdrowia publicznego – w tym chorób takich jak gruźlica – pomoże w zapobieganiu takim chorobom w przyszłości.

Źródło

Dożywotnia Pensja Dla Muzułmanów W Zamian Za Opuszczenie Holandii

     Jak do tej pory Zachodnia Europa bardzo chętnie przyjmowała imigrantów z Bliskiego Wschodu czy Afryki Północnej w nadziei, że szybko się zintegrują z resztą Europy oraz podejmą tu pracę bądź zdobędą dobre wykształcenie. Niestety w ogromnej części eksperyment Multi-Kulti się nie udał, a tylko niewielka część imigrantów, szczególnie tych z krajów islamskich, zintegrowała się z naszym społeczeństwem i żyje tutaj na własny koszt, z pracy własnych rąk, bez  zasiłków  socjalnych czy zasiłków dla bezrobotnych.
     O nieudanym eksperymencie z Multi-Kulti wspomniała ostatnio kanclerz Niemiec Angela Merkel. Zauważono to także w Holandii. Rząd tego kraju wystąpił z nietypową propozycją wobec muzułmanów, którzy z własnej woli nie chcą się integrować z bardzo tolerancyjnym i otwartym społeczeństwem. Propozycja Holendrów jest o tyle nietypowa, co bardzo kontrowersyjna, szczególnie dla holenderskiego podatnika. Rząd Holandii przygotował ustawę, w ramach której każdy muzułmanin z Bośni i Hercegowiny, który zrezygnuje z holenderskiego obywatelstwa oraz dobrowolnie opuści Holandię, otrzyma dożywotnią rentę (pensję) w wysokości  470 euro.

Czytaj więcej

Islamska Nadwrażliwość

     Do prokuratury trafiła sprawa nauczyciela z Hiszpanii, który na lekcji geografii mówiąc o klimacie górskim przywołał jedną z miejscowości, gdzie wpływa on na produkcję szynki. Uraziło to młodego muzułmanina. Jego rodzina oskarżyła zaś nauczyciela o rasizm.
     Według władz szkolnych w miejscowości La Linea de la Concepcion nauczyciel mówił na lekcji geografii o klimacie górskim. Wspomniał o miejscowości Trevelez w paśmie Sierra Nevada, gdzie klimat jest zimny i suchy, dzięki czemu wyrabia się tam doskonale suszone szynki. Wtedy jeden z uczniów poprosił, aby nie mówił o szynce, gdyż muzułmanie nie mogą nawet o tym słuchać. Muzułmanie nie jedzą mięsa wieprzowego ani jego przetworów.
     Co ty lub ktokolwiek je nie jest dla mnie ważne – odpowiedział nauczyciel. Twoja lub czyjakolwiek religia jeszcze mniej mnie obchodzi. W klasie jest 30 uczniów i to ty powinieneś dostosować się do 29, a nie oni wszyscy do ciebie jednego – dodał. Oprócz tego nauczyciel powiedział też, że jeżeli uczeń nie zgadza się z treściami nauczania w tej szkole, może przenieść się do innej.

Oskarżenie bezpodstawne

     Rodzice ucznia złożyli doniesienie na policję i do prokuratury w Algeciras o popełnieniu wykroczenia polegającego na propagowaniu rasizmu i ksenofobii. Według aktu oskarżenia nauczyciel powiedział, że uczeń może wyjechać do swojego kraju, jeżeli nie lubi szynki, i nazwał go „bezużytecznym”.
     Zdaniem nauczyciela oskarżenie jest do tego stopnia bezpodstawne i groteskowe, że rodzice chłopca musieli uciec się do kłamstwa i oszczerstwa. Nie wiem jak do tego doszliśmy – dodał. Władze szkoły i lokalny rząd Andaluzji udzieliły poparcia nauczycielowi.

To uczeń zachował się kapryśnie, sekciarsko

     Prokuratura zamknęła śledztwo w tej sprawie uznając, że nie doszło do popełnienia przestępstwa. To uczeń zachował się kapryśnie, sekciarsko, niedopuszczalnie – stwierdził prokurator Juan Cisneros. Próbował cenzurować treści nauczania w szkole, narzucając swoją wolę nauczycielowi i innym uczniom.    

Od redakcji: W swej odpowiedzi do ucznia hiszpański nauczyciel nadmienił, iż powinien się on dostosować do reszty uczniów, gdyż jest ich po prostu więcej. Trudno jednak logicznie uzasadnić słuszność jakiegokolwiek twierdzenia, które swoją autentyczność opierałoby tylko na liczbie potwierdzającej statystyczną przewagę. Innymi słowy: większość nie zawsze ma rację, a przewaga liczebna nie stanowi żadnego potwierdzenia jakiejkolwiek prawdy.
     W przypadku opisywanego tu zdarzenia z hiszpańskiej szkoły, o wiele bardziej rozsądniejszym wydaje się argument o dostosowaniu się muzułmańskiego ucznia do zwyczajów hiszpańskich czy po prostu europejskich, jako że póki co jest on tylko przybyszem, który powinien uszanować standardy społeczności miejscowej.
     Ponadto to przewrażliwienie muzułmanów na punkcie własnej tożsamości powinno dać Europejczykom sporo do myślenia. Szczególnie, iż zachowania tego typu nie są w odniesieniu do islamu czy osób pochodzenia arabskiego odosobnione. Mowa tu oczywiście nie tylko o pojedynczych przypadkach, ale o poczynaniach, gdzie fundamentalizm oraz ekstremizm islamski stanowi potencjalne zagrożenie dla życia i bezpieczeństwa publicznego. Weźmy tylko za przykład zamachy bombowe motywowane czynnikami religijnymi.

Źródło

Imigracja Generuje Konflikty

     Ponad 1300 zatrzymanych, zarekwirowana broń palna, noże, młotki, paralizatory, kije bejsbolowe. To żniwo ulicznych zamieszek w Moskwie. Bitwa rozlała się po prawie wszystkich dzielnicach metropolii. Rosyjsko-imigrancka wojna wybuchła z nową siłą. Iskrą było zabójstwo kibica Spartaka Moskwa. Choć do ulicznej wojny doszło 15 grudnia miasto wciąż boi się powrotu przemocy. Młody kibic Spartaka zginął w wyniku zatargu z grupą Dagestańczyków. Milicja zatrzymała wszystkich podejrzanych, jednak do aresztu trafił jedynie bezpośredni sprawca. Zdaniem kolegów ofiary pozostali wyszli na wolność dzięki wręczonym stróżom prawa łapówkom. Kibice w zemście wyszli na ulicę. Postawili władzom ultimatum: albo my, albo „czarni”.
     Imigranci nie pozostają bierni. Skrzykują się w uzbrojone grupy i ścierają z kibicami. Moskwiczanie patrzą na to z narastającym niepokojem.
     Stosunki między Rosjanami a przybyszami z południowych rubieży byłego ZSRR od dawna były napięte. Rosjanie twierdzą, że obcych jest za dużo i nikt ich nie kontroluje. Wypominają (nie bez racji zresztą), że wielu nielegalnych imigrantów ma związki ze światem przestępczym. Boją się zamachów, ale też kradzieży, pobić i zabójstw.

Źródło