Duma I Nowoczesność

Duma i Nowoczesność (www.din.org.pl) jest pewnym novum wśród organizacji o profilu pronarodowym. Atutem działających w DiN osób może być deklarowany brak podstaw ściśle programowych, które jak sami zainteresowani przyznają, „krepowałyby ich poczynania”.

Ponad rok funkcjonowania DiN, organizacji o śląskim rodowodzie, zaowocował jak na razie realizacją projektu survivalowego o nazwie PRZETRWAĆ BY ZWYCIĘŻYĆ www.survival.din.org.pl, a także zainicjowaniem zbiórki charytatywnej POMÓŻMY AFRYKANEROM www.zbiorka.din.org.pl. W zanadrzu jest jeszcze całkiem ciekawa inicjatywa o wymiarze sportowo-patriotycznym, a mianowicie Gala MMA im. ŻELAZNEGO: www.mma.din.org.pl.

Jak więc widać ekipa DiN zmierza w dobrym kierunku, stawiając na działalność społeczną i narodowotwórczą. Pozostaje jedynie życzyć osobom związanym z tą inicjatywą konsekwencji i zintensyfikowania swojej działalności.

Przemyślenia Na Temat Marszu Niepodległości W Warszawie

     W tym roku niestety nie udało mi się tradycyjnie dotrzeć do Warszawy na manifestację, czego bardzo żałuję. Spokojnie, nie byłem w tym sławnym pociągu Bydgoszcz-Białystok, o którym piszą portale. Zawinił środek transportu, a dokładniej jego brak w ostatniej chwili. Cały przebieg manifestacji mogłem śledzić tylko z Internetu, przez co nie mogę się wypowiadać o jej przebiegu, bo mnie tam nie było. To tylko lewaccy publicyści, mimo że ich tam fizycznie nie było, wiedzą zawsze jak dokładnie wyglądała manifestacja, że uczestnicy krzyczeli „Heil Hitler”, „narodowy socjalizm” i inne hasła (oczywiście nie zapominając stawiać przed każdą wymienioną patriotyczną organizacją czy osobą słowa „kontrowersyjna”). Skoro nie mogę się podzielić swoimi przeżyciami z manifestacji, mogę się podzielić swoimi przemyśleniami odnośnie tego, jak została przedstawiona przez (nie)polskie media, i jak w przyszłości można by ten obraz chociaż trochę zmienić. Oczywiście, tak jak można było się spodziewać, wszystkie media bardzo „obiektywnie” wypowiadały się o pokojowo uzbrojonych antyfaszystach, pokazały dzielnego geja wszystkich gejów Biedronia, który przyszedł by razem z innymi antyfaszystami przeciwstawić się agresji faszystów, po czym jak donoszą media – sam za czynną napaść na policjanta zostać zatrzymanym. Niby taki przeciwnik agresji a tu proszę – agresja. Jak zwykle największy uśmiech na twarzy wywołał serwis Indymedia, który co roku próbuje brać ludzi na litość i pisze wyciskające łzy z oczu słowa o zatrzymanych antyfaszystach w stylu – „niektórzy zatrzymani źle się czują”, „zatrzymanym jest zimno”, „zatrzymani nie dostali koców”, „zatrzymani są przetrzymywani 2 godziny i nie dostali nic do zjedzenia”, chociaż najbardziej pasowałoby tu zdanie „chcą do mamy”.
     Przeglądając fotorelacje i filmiki można stwierdzić, że do wielu jeszcze nie dotarło, iż kominiarka i łysa dynia nie kojarzy się nikomu z kimś sympatycznym, a pismaki tylko czekają na takich geniuszy, żeby zrobić im zdjęcia i ukazać nas jako bandziorów. W tym właśnie tkwi problem ruchu – wielu wciąż robi dwie zupełnie sprzeczne ze sobą rzeczy. To znaczy z jednej strony biorą udział w publicznej, legalnej manifestacji, a z drugiej strony, sądząc po ubiorze, prowadzą wojnę partyzancką, i niektórzy to chyba w szeregach Al-Kaidy. Władzę można zdobyć albo pokojowo na drodze demokratycznej, albo przez zbrojną rewolucję. W drugim przypadku OK, ubiór się zgadza, ale miejsce nie to. W tym przypadku należałoby zrezygnować z życia publicznego, wszelkich manifestacji, uzbroić się po zęby i zacząć walczyć, ale wątpię czy na to by się wielu odważyło, zresztą sam jestem przeciwnikiem tej drogi i zawsze powiadam, że „rewolucja jak Saturn pożera własne dzieci”. Jest nas zbyt mało, nie mamy żadnych funduszy i nie wiem absolutnie skąd mielibyśmy je wziąć, jak i nabyć broń. Dla większości ciężko zrobić jakąś akcję propagandową czy zrzucić się na paliwo i pojechać na manifestację, co dopiero oddać życie w walce. Niestety wciąż wielu wierzy, że pewnego dnia banda skinów uzbrojonych w kije baseballowe wyjdzie na ulice i pokona nimi rządowe czołgi, przejmie władzę i tak zaczną się złote czasy dla Polski. Proponuję zejść na ziemię i dorosnąć. Rewolucja tak – ale rewolucja dusz. Czytaj dalej

Młodzieńczy Idealizm Przeciwko Komunizmowi – Niepodległościowe Zmagania Młodzieży Na Rzeszowszczyźnie

Bogusław Wójcik, IPN Rzeszów
„STAJEMY DO WALKI O SPRAWIEDLIWOŚĆ”
NIEPODLEGŁOŚCIOWE ZMAGANIA MŁODZIEŻY NA RZESZOWSZCZYŹNIE W LATACH 1944-1956

     W latach 1944-1956 na terenie Polski reżim komunistyczny wykrył i zlikwidował blisko tysiąc nielegalnych organizacji młodzieżowych, które skupiały w swych szeregach ok. 11 tys. członków. W tym kontekście Rzeszowszczyzna wypada bardzo korzystnie, z prawie trzydziestoma organizacjami młodzieżowymi i rzeszą ponad 650 zaangażowanych w ich działalność młodych ludzi. Mowa w tym wypadku o organizacjach zdekonspirowanych, rzeczywista skala niepodległościowej działalności młodzieży była bowiem znacznie większa.

Niepodległościowe organizacje młodzieżowe na terenie woj. rzeszowskiego 1944-1956
1. Młodzież Wielkiej Polski (1927-1947), pow. Brzozów, Jasło, Krosno, Sanok, Przemyśl, Rzeszów, Tarnobrzeg. Ok. 170 czł.
2. Młodzieżowa Armia Podziemna (VI-VIII 1947), Przemyśl. 10 czł.
3. Związek Białego Orła (IX 1947-V 1948), Gorlice. 4 czł.
4. Młodzież Partyjna (IV-VII 1948), Rozwadów. 5 czł.
5. Liga Walki Młodych z Komunizmem (III 1947-XII 1948), Przeworsk. 6 czł.
6. Ruch Oporu Armii Krajowej (XI 1948-VI 1949), Nosówka. 6 czł.
7. Armia Kresów, wcześniej Orlęta Lwowa (IX 1948-VII 1949), pow. Dębica. 8 czł.
8. Młodzieżowy Ruch Oporu (I 1948-XI 1949), Tarnobrzeg, Radomyśl, Rozwadów, Stalowa Wola. Ok. 30 czł.
9. Generalna Konfederacja Polski Niepodległej, wcześniej Związek Harcerstwa Polskiego Krajowego; Konfederacja Patriotów Polskich; Konfederacja Polski Niepodległej (III 1945-I 1950), Przemyśl. 15 czł.
10. Orlęta (V 1947-I 1950), pow. Nisko, Rudnik, Biłgoraj, Tarnobrzeg, Łańcut, Krosno. Ponad 100 czł.
11. Demokratyczna Armia Krajowa (IX 1949-VI 1950), pow. Strzyżów, Bytom. 38 czł.
12. Podziemna Organizacja Bojowa o Wolność (VI-X 1950), Trzebownisko. 3 czł.
13. Sigma – Wojsko Polskie (X 1950-I 1951), Ropczyce. 5 czł.
14. Polska Armia Wyzwoleńcza (IV 1947-II 1951), Sanok. 12 czł.
15. Zastęp Indyjski (IX 1949-VI 1951), Przemyśl, Jarosław. 13 czł.
16. Liga Walki z Bolszewizmem (wiosna 1948-IX 1951), pow. Przemyśl. 23 czł.
17. Zastęp Rysiów, następnie Stalowi Polacy; Wolność i Sprawiedliwość, (IV 1940-XI 1951), Mielec, Dębica, Kraków, Warszawa. 11 czł.
18. Piast (lato 1951-VII 1952), Wólka Tanewska. 8 czł.
19. Żołnierze Wolnej Polski (koniec 1949-X 1952), Pilzno i okolice. ok. 30 czł.
20. Górski Ruch Oporu (XI 1952-I 1953), Horyniec. 4 czł.
21. Polska Podziemna Organizacja Młodzieżowa (X 1952-II 1953), Jarosław. 10 czł.
22. Młoda Polska (jesień 1951-XI 1953), Stalowa Wola. 8 czł.
23. Konspiracyjne Wojsko Polskie, wcześniej Błyskawica; Narew-Pogoń (jesień 1945-II 1955), Tyczyn, Borek Stary. 25 czł.
24. Związek Wolnej Młodzieży Polskiej, wcześniej Szkolna Organizacja Młodzieżowa (1944-XII 1955), pow. Nisko, Kraków. Ponad 100 czł.
25. Armia Bezpieczeństwa Cmolasu (XI 1955-II 1956), Cmolas. 3 czł.
26. Korpusy Polski Ludowej (XII 1955-III 1956), Przemyśl, Śliwnica. 4 czł.
27. Polskie Dowództwo Podziemne, następnie Wolny Orzeł; Kwiat Wolności – Polska Armia Krajowa (IV 1953-V 1957), Turbia. 5 czł.
28. Organizacja młodzieżowa z Łańcuta (bez nazwy) (1953-III 1958), Łańcut. 8 czł.

Motywy tworzenia organizacji i przekrój społeczny ich członków

     Bagaż doświadczeń wojennych sprzyjał szybszemu osiąganiu przez młodzież dojrzałości życiowej i politycznej. „Mimo prześladowań UB, aresztowań i wszechobecnej propagandy, przeobrażenia ideologiczne w świadomości młodzieży dokonywały się bardzo wolno albo wcale, a znaczna część młodych ludzi pozostawała w opozycji, działając w dalszym ciągu w podziemiu”. Władza komunistyczna nie miała też wątpliwości, że część środowisk młodzieżowych będzie przeciwstawiała się socjalistycznej „przebudowie” kraju. W kuratorium warszawskim już w czerwcu 1946 r. zorganizowano konferencję poświęconą tej problematyce z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, władz szkolnych, organizacji politycznych, dyrektorów szkół i nauczycieli. Jej efektem stał się okólnik zatytułowany „W sprawie przeciwdziałania wciąganiu młodzieży do organizacji nielegalnych”. Zdecydowane działania UB w stosunku do środowiska młodzieżowego zaczęły się w 1947 r. po wyeliminowaniu PSL, jedynej legalnej opozycji, i po rozprawieniu się z podziemiem poakowskim, na terenie woj. rzeszowskiego – także z UPA.
     Wśród motywów, które decydowały o opozycyjnym nastawieniu młodzieży w tamtym czasie, wymienia się m.in.: „mentalną więź” ze starszym pokoleniem okupacyjnej i powojennej konspiracji, młodzieńczy idealizm, dostrzeganie przez młodych sprzeczności pomiędzy propagandą władzy a jej rzeczywistymi działaniami, czy też brak zgody na zmianę ZHP i siłowe wcielanie młodzieży do organizacji komunistycznych. Tworzeniu nielegalnych organizacji sprzyjały: powszechna niechęć do narzucanego ustroju komunistycznego i sprzeciw wobec walki z religią i Kościołem. Dla części grup podziemnych nie bez znaczenia była łatwość dostępu do broni. Świadectwem napięcia społecznego, które towarzyszyło powstawaniu takich organizacji, jest fragment z przesłuchania Edmunda Raczkowskiego, jednego z domniemanych przywódców Polskiej Armii Wyzwoleńczej, działającej w Sanoku w latach 1947-1951: „Około godz. 17-tej słuchaliśmy dziennika amerykańskiego, w którym Ameryka nadawała, że jest wielkie napięcie pomiędzy Związkiem Radzieckim a Ameryką. Jak wynikało z tego dziennika, to myśmy przypuszczali, że na dniach wybuchnie wojna pomiędzy wymienionymi państwami. Po wysłuchaniu tegoż dziennika prowadziliśmy dyskusję nad tymi zagadnieniami, co mówiono w dzienniku amerykańskim. W czasie tej dyskusji Trebenda Adam albo Strachocki Jerzy podali propozycję do zorganizowania nielegalnej organizacji”. Czytaj dalej

Nadesłano: „Niklot Dzieciom”

     …Z okazji 71 rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej nasze stowarzyszenie przeprowadziło akcję pod nazwą „Niklot dzieciom”. Szpitalowi dziecięcemu przy ul. Wojciecha oraz do Świetlicy Środowiskowej „Promyczek” przy ul. Obrońców Stalingradu podarowaliśmy zabawki dla dzieci oraz przygotowane przez nas kolorowanki o tematyce patriotycznej i drugowojennej. Celem akcji była edukacja historyczna i kształtowanie postaw patriotycznych wśród dzieci poprzez zabawę.

Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury „Niklot”
Oddział Szczecin 
niklotszczecin@wp.pl

Brytyjscy Niezależni Aktywiści Zachęcają Do Aktywności

Tego roku, jak dotąd działacze ENR w całym kraju zdzierają sobie palce do kości, aby głosić zdradzonej i złamanej angielskiej młodzieży nasz przekaz o sprzeciwie, i będą nadal głosić i wspierać alternatywny nacjonalizm w całym kraju. Oprócz rutynowej propagandowej dystrybucji w postaci tysięcy nalepek oraz setek plakatów i płyt, pracujemy też ciężko nad realizacją marzenia białych społeczności i PLE w naszym ponurym kraju. Odbywają się małe i duże spotkania, powstają nowe potężne kampanie propagandowe, tworzone zarówno przez pojedynczych działaczy, jak i nasz podstawowy zespół i dostępne na życzenie, a nowe projekty i wydarzenia są opracowywane kiedy piszę te słowa. Przegrupowani, zreorganizowani i wzmocnieni wyciągnęliśmy wnioski ze zwycięstw i komplikacji z ubiegłego roku. Jeśli jeszcze nie jesteś aktywny, zdobądź informacje, motywację, umiejętności oraz narzędzia i zmobilizuj się. System zalewa naszych ludzi propagandą i kłamstwami z każdego telewizora i radia w kraju. Czas z tym walczyć. Bądź skupiony. Bądź sprytny. Bądź silny.

Źródło