Rząd Amerykański Zablokował 84000 Stron Internetowych

     Pod pretekstem walki z pornografią dziecięcą, w ramach „Operation Save Our Children” ICE Cyber Crimes Center, na polecenie Departamentu Bezpieczeństwa oraz Departamentu Sprawiedliwości zablokowano 84 tys. stron internetowych w USA. Właściciele domen podejrzanych o umieszczanie linków do stron z pornografią dziecięcą i odwiedzający ich strony zobaczyli zamiast głównej strony serwisu jedynie baner informujący o wyłączeniu strony i groźbie kary do 30 lat więzienia za reklamę, dystrybucję, przekazywanie, przyjmowanie i posiadanie materiałów z pornografią dziecięcą.
     Jak informuje raport TorrentFreak nie odbyło się bez pomyłek. Komentatorzy portali wolnościowych komentują, że cała akcja jest naturalną konsekwencją czy też kolejnym etapem wdrażania planu, ogłaszanego wielokrotnie przez agencje rządowe USA, planu kontroli Internetu ze względu na domniemane zagrożenie bezpieczeństwa narodowego, czyli w rzeczywistości ze względu na antysystemowość poszczególnych portali. W artykule na prisonplanet.com Kurt Nimmo przytacza kilka przykładów wypowiedzi prominentnych osób z kół rządowych oraz legislacyjnych prób zdławienia Internetu, określając ostatnią akcję mianem: „kill switch: wersja beta”.
     I gdzie się podziała ta sławetna amerykańska wolność i demokracja? Troska o wolność przekazu i mediów w takich krajach jak Chiny, wyrażana swego czasu przez samego Obamę, jak widać okazuje się zwykłą obłudą, zresztą jak wszystko, czego tylko dotkną się politykierzy.

Reklamy