20 Lutego „Marsz Zwycięstwa”!

     20 lutego (niedziela) br. odbędzie się zorganizowany przez kibiców Lecha Poznań „Marsz Zwycięstwa”. Wszystkich czujących dumę ze swojego pochodzenia Polaków warto zachęcić do wzięcia w nim udziału.
     To właśnie w lutym, a dokładnie 16 lutego 1919 r., został podpisany rozejm w Trewirze, co w praktyce oznaczało powodzenie Powstania Wielkopolskiego.
     27 grudnia kibice Lecha zapalają znicze na grobach powstańców. Natomiast całkiem niedawno zainicjowali „Kibolski Klub Dyskusyjny”, gdzie będą poruszane istotne dla naszej świadomości i tożsamości kwestie, m.in. Powstania Wielkopolskiego.
     „Marsz Zwycięstwa” jest kolejną inicjatywą, która ma przywrócić należyty blask temu szczególnemu, bo zwieńczonemu sukcesem, zrywowi Wielkopolan. Początek przemarszu o godzinie 13 na Starym Rynku, następnie będzie miał miejsce przemarsz ulicami Poznania, z kolei finał odbędzie się przy Pomniku Powstańców Wielkopolskich.
     Kibice apelują, aby Wielkopolanie stawili się w jak największej liczbie, a także namawiali rodzinę i znajomych do uczestniczenia 20 lutego w MARSZU ZWYCIĘSTWA.
     Więcej informacji na forum.wiaralecha.pl

Reklamy

„Państwo Opiekuńcze” Jest Zbyt Drogie

     Premier Danii przekonuje, że państwo opiekuńcze jest zbyt drogie. Bierze przykład z kilku europejskich krajów, w których w ostatnim czasie doszło do politycznych przetasowań i wyniesienia do władzy ugrupowań, które „socjal” postrzegają jako zachęta do zadłużania kraju.
     Duński premier Lars Loekke Rasmussen próbuje wykorzystać światowy kryzys do rozmontowania państwa opiekuńczego. Tłumaczy rodakom, że najlepiej to zrobić teraz, gdy Dania jest w dobrej sytuacji gospodarczej, bo w przeciwnym razie może ona podzielić los Irlandii. Był świat przed kryzysem i jest świat po kryzysie, a niektórzy ludzie nie zrozumieli, że musimy zmienić kierunek. Jeśli nie będzie na świecie przekonania, że sytuacja naszego kraju jest dobra, będzie to prowadziło do spadku zaufania do naszych obligacji, jak to miało miejsce w przypadku Grecji i Irlandii – powiedział Rasmussen duńskim dziennikarzom.
     Czy jednak pan Rasmussen rzeczywiście dąży do poprawy sytuacji ekonomicznej swojego kraju, czy tylko nastawił się na osiągniecie określonych korzyści z forsowania popularnej ostatnio polityki oszczędności? Raczej to drugie, skoro mówiąc o zaufaniu do duńskich obligacji jakby nie przywiązuje wagi do tego, iż system obligacji europejskich chyli się ku upadkowi, a to właśnie notabene same obligacje są jednym z czynników, które powodują zadłużanie się krajów. Jak twierdzi Peter Kurril-Klitgaard z uniwersytetu w Kopenhadze: Rasmussen przygląda się reformom w Wielkiej Brytanii oraz Niemczech i dostrzega, że mimo kryzysu jest tam pewne społeczne poparcie dla reform i świadomość, że takie kroki są niezbędne. Według sondażu przeprowadzonego dla głównego duńskiego dziennika „Berlingske Tidende” 44 proc. ankietowanych uznało, że szef centroprawicowej partii Venstre lepiej nadaje się do rządzenia niż jego główna rywalka, liderka socjaldemokratów Helle Thorning-Schmidt. Ją wskazało 39 proc. badanych.
     Wygląda więc na to, że duński premier rozgrywa tylko i wyłącznie swoją grę polityczną, a jego jedynym celem jest po prostu zapewnienie sobie reelekcji. Dąży do tego celu głosząc nośne na chwilę obecną hasła „oszczędności” i walki z państwem opiekuńczym. Coś na wzór tych wszystkich bałamutnych zapewnień premiera Tuska o ułatwieniach dla biznesu, mniejszych podatkach itp. Liczy, że w Danii powtórzy się sytuacja z kilku innych państw europejskich. Przywódca brytyjskich „konserwatystów” David Cameron pokonał w maju zeszłego roku Gordona Browna, mimo iż zapowiadał najbardziej drastyczne oszczędności od czasów II wojny światowej. Partie lub koalicje planujące cięcia budżetowe oraz racjonalizację wydatków wygrały w zeszłym roku wybory w Holandii, Czechach, a nawet uważanej jak dotąd za bastion gospodarczego „socjalu” Szwecji.

Dożywotnia Pensja Dla Muzułmanów W Zamian Za Opuszczenie Holandii

     Jak do tej pory Zachodnia Europa bardzo chętnie przyjmowała imigrantów z Bliskiego Wschodu czy Afryki Północnej w nadziei, że szybko się zintegrują z resztą Europy oraz podejmą tu pracę bądź zdobędą dobre wykształcenie. Niestety w ogromnej części eksperyment Multi-Kulti się nie udał, a tylko niewielka część imigrantów, szczególnie tych z krajów islamskich, zintegrowała się z naszym społeczeństwem i żyje tutaj na własny koszt, z pracy własnych rąk, bez  zasiłków  socjalnych czy zasiłków dla bezrobotnych.
     O nieudanym eksperymencie z Multi-Kulti wspomniała ostatnio kanclerz Niemiec Angela Merkel. Zauważono to także w Holandii. Rząd tego kraju wystąpił z nietypową propozycją wobec muzułmanów, którzy z własnej woli nie chcą się integrować z bardzo tolerancyjnym i otwartym społeczeństwem. Propozycja Holendrów jest o tyle nietypowa, co bardzo kontrowersyjna, szczególnie dla holenderskiego podatnika. Rząd Holandii przygotował ustawę, w ramach której każdy muzułmanin z Bośni i Hercegowiny, który zrezygnuje z holenderskiego obywatelstwa oraz dobrowolnie opuści Holandię, otrzyma dożywotnią rentę (pensję) w wysokości  470 euro.

Czytaj więcej

Rasistowskie Uwagi Na Wiecu Popierającym Nielegalną Imigrację

     Profesor UCLA wygłosił serię publicznych przemówień wyrażających poparcie ustawy „Dream Act” i zawierających podżegające oświadczenia, takie jak sugestia, że Latynosi powinni zastąpić „starych białych ludzi” na stanowiskach związanych z władzą, czy że przywódcy republikańscy w Senacie, którzy są przeciwni projektowi ustawy o imigracji, są rasistami.
     Na stronie internetowej UCLA Kent Wong jest wymieniony jako kierownik „Center for Labor Research and Education”.
     13 grudnia Wong wygłosił przemówienie na wiecu popierającym nielegalną imigrację w McArthur Park w Los Angeles, podczas którego wyraził aprobatę dla ustawy „Dream Act”  używając rasistowskich określeń.
     Pod koniec przemowy wzywającej Kongres do przegłosowania „Dream Act” Wong oświadczył zgromadzonym na wiecu ludziom: Kiedy nadejdzie ten dzień, młodzi ludzie z ruchu „Dream Act” dokonają wielkich osiągnięć w swoim życiu. Zostaniecie prawnikami, nauczycielami, lekarzami i członkami Kongresu amerykańskiego, którzy zastąpią tych starych białych ludzi. (Aplauz) Jesteście nadzieją i przyszłością tego kraju. Reprezentujecie nadzieję i przyszłość swojego pokolenia.

  

Inwazja Imigrantów Z Trzeciego Świata A Kryzys Mieszkaniowy W Zjednoczonym Królestwie

     Z oficjalnych danych wynika, że w ciągu nadchodzących 25 lat trzeba będzie zbudować ponad dwa miliony nowych domów, aby poradzić sobie z imigracją. Okazało się, że trzeba będzie znaleźć miejsce na domy dla 83 000 rodzin przesiedleńców rocznie, jeśli ich napływ utrzyma się na obecnym poziomie.
     Według analizy ponad jedna trzecia wszystkich nowych domów i mieszkań udostępnionych od teraz do połowy lat 2030-tych będzie potrzebna osobom i rodzinom przyjeżdżającym spoza Wielkiej Brytanii. Co najmniej 600 000 z nich będzie musiała się znaleźć w najbardziej zatłoczonych częściach kraju – Londynie i na południowym wschodzie.
     Wydział ds. Społecznych stwierdził, że popyt na domy dla przesiedleńców jest głównym powodem konieczności budowania. „Wzrost populacji jest głównym czynnikiem napędzającym rozwój gospodarstw domowych i odpowiada za blisko trzy czwarte wzrostu liczby gospodarstw domowych między 2008 a 2033 r.” – powiedział rzecznik.
     Około dwie trzecie wzrostu populacji jest bezpośrednio spowodowane imigracją. Imigracyjne grupy nacisku oskarżyły urzędników o próbę zbagatelizowania wpływu przybywania nowych osób do kraju na powstawanie nowych domów.

Źródło