Protest Przeciwko Uciążliwemu Sąsiedztwu

Mieszkańcy pewnej miejscowości w środkowej Anglii nie spędzali spokojnie ostatniego Bank Holiday. W proteście przeciw obozowisku Cyganów utworzyli ludzki mur – można przeczytać w internetowym wydaniu „Daily Mail”.
Grupa Cyganów przyjechała do Meriden w hrabstwie Warwickshire (okolice Coventry, West Midlands), by założyć swoje osiedle. Według mieszkańców miejscowości, Cyganie chcieli wykorzystać długi weekend, by bez oporu władz móc ustawić prowizoryczne budynki. Na miejsce obozowiska wybrali zielone tereny nieopodal centrum miasta. Jednak mieszkańcy Meriden oraz lokalni farmerzy zebrali się wokół placu rozpoczynającej się budowy, by zapobiec ustawieniu niechcianego osiedla. „Żywy mur” miał zablokować transport materiałów budowlanych.
Uczestnicy protestu opowiedzieli „Daily Mail”, że na miejscu budowy pojawili się niedługo po tym, jak przyczepy kempingowe i samochody Cyganów pojawiły się w ich miejscowości. Zapowiadany był protest bez przerwy, również w nocy. Do skutku. Mieszkańcom udało się zablokować kilka transportów ciężkiego sprzętu, nie powstrzymali natomiast rozpoczętych jeszcze w piątek prac.
Władze samorządu Solihull wezwały policję, by wystosowała nakaz przerwania budowy – miałby on obowiązywać przez co najmniej 28 dni. Cyganie twierdzą, że budowa jest legalna, gdyż złożyli oni wniosek do władz samorządowych. Stało się to tuż przed tym, jak urzędnicy rozjechali się na urlop. Dokument przyniesiono o 16.50 w piątek. Nie został on jednak jeszcze zatwierdzony. Nowy właściciel ziemi, Noah Burton (posiada również nieruchomość w pobliskim Balsall Common) był na miejscu budowy, ale odmówił „Daily Mail” komentarza. Cyganie zapowiadają, że mają zamiar zostać w miejscowości na stałe.
Wydaje się więc, że mimo swego protestu przeciwko nieprzyjemnemu sąsiedztwu Cyganów, mieszkańcy Meriden są na straconej pozycji. Lokalne władze samorządowe zwlekają z ustosunkowaniem się do całej sytuacji, a i same prawo, konstruowane chyba tylko z myślą o przywilejach dla nierdzennej ludności, stoi po stronie przybyszów. Zakłada się, że osiedle tego rodzaju, z pominięciem opinii rdzennej ludności tych terenów, może powstać bez wydanej zgody. Do tego Cyganie mogą się również powołać na Ustawę o Prawach Człowieka (Human Rights Act). W razie narastającego sprzeciwu mieszkańców, mogą oni wystąpić ze skargą o naruszenie… „prawa do życia w rodzinie”. 

Reklamy