Akcja Antyterrorystów Z ABW W Lublinie

Huk wystrzałów obudził we wtorek mieszkańców ul. Kossaka na lubelskich Bronowicach. To była całkowicie bezzasadna i pokazowa akcja ABW. W ten sposób został zatrzymany człowiek, którego potraktowano co najmniej jak seryjnego mordercę. Niestety, ale metody tego rodzaju, motywowane względami ideologicznymi, stają się już rutyną w naszej totalitarnej demokracji z jej dogmatami, nakazami i zakazami. Mężczyznę podejrzewa się „o udział w grupie przestępczej propagującej faszyzm”. Rzecz w tym, że ten represyjny system za „propagowanie faszyzmu” jest w stanie uznać nawet sam fakt podkreślania dumy ze swojego pochodzenia.

Akcja, która miała na celu tylko i wyłącznie zszarganie opinii zatrzymanego w miejscu jego zamieszkania, miała miejsce kilka minut przed godz. 7 rano, kiedy to uzbrojeni po zęby agenci w kominiarkach podjechali pod jeden z budynków na osiedlu domków jednorodzinnych. W sumie kilkunastu funkcjonariuszy. Sprzątałem ulicę, kiedy usłyszałem huk wystrzałów. Jakby seria – opowiadał starszy mężczyzna. Mnie obudził huk. Kiedy wyjrzałam za okno zobaczyłam busy, z których wyskakiwali funkcjonariusze w kominiarkach – opowiadała mieszkanka ul. Kossaka. Tymczasem sąsiedzi mieli dobre zdanie o zatrzymanym. „Sprawiał wrażenie sympatycznego” – twierdzą.
Jak relacjonują świadkowie dynamiczna akcja trwała kilka minut. Około godz. 11 został on wyprowadzony z domu w kajdankach. Śledztwo w jego sprawie prowadzi wrocławska prokuratura. Mężczyzna jest podejrzany m.in. o udział w grupie zajmującej się organizowaniem neonazistowskich koncertów i propagowaniem treści faszystowskich. W środę usłyszy zarzuty. Grozi mu nawet do 5 lat więzienia – informuje Małgorzata Klaus z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. „Organizowanie koncertów”, które mogły mieć charakter prywatny, pozostawmy bez komentarza. Miejmy tylko nadzieję, że za owe „propagowanie treści” osoba ta nie zostanie w sposób fizyczny „pouczona”, że nie powinna była tego robić, tak jak to miało chociażby ostatnio miejsce w przypadku wrocławian, którzy zostali w niektórych przypadkach pobici, a wszystko w kontekście wrocławskiego protestu przeciwko islamizacji Europy.
Śledztwo w sprawie rzekomej „grupy propagującej faszyzm” trwa od lata ubiegłego roku. W tym czasie ABW zatrzymała już sześć osób z całego kraju. Wczoraj zatrzymano kolejne trzy, wśród nich lublinianina. 

Czytaj również:

* Kolejny tekst o prześladowaniach we Wrocławiu

Reklamy