Co Się Stało Z Detroit?

Niegdyś bogate miasto, dzisiaj ruina…

 Czytaj również:
 
Reklamy

Czechy: Sąd Rozwiązał Partię Robotniczą

Totalitarna demokracja znów daje o sobie znać u naszych południowych sąsiadów. Po serii zatrzymań i prześladowań czeskich nacjonalistów tamtejszy reżim dopisał kolejny akt w spektaklu pt. „Wolność słowa dla wybranych”. Najwyższy Sąd Administracyjny rozwiązał ugrupowanie o nazwie Dělnická Strana – Partia Robotnicza, które wszelkie systemowe media określają mianem partii „neonazistowskiej”.
Najwyższy Sąd Administracyjny rozpatrywał wniosek o rozwiązanie Partii Robotniczej, przedłożony przez urzędujący rząd Jana Fischera. Organizacja została oskarżona o takie rewelacje jak: „atakowanie Cyganów, Żydów i cudzoziemców mieszkających w Czechach”, czy chociażby „wzorowanie się na narodowych socjalistach III Rzeszy”. Sąd uznał, że Partia Robotnicza stanowi „wyjątkowe zagrożenie dla porządku konstytucyjnego państwa”. Wskazał także na jej powiązania z organizacjami „neonazistowskimi” za granicą, między innymi w Niemczech i na Słowacji.
A jak wygląda prawda? Na pewno nie tak jak przedstawiają ją tamtejsze organy ścigania czy politycznie poprawne i systemowe media. Chyba największym przewinieniem Partii Robotniczej, czy ogólnie czeskich nacjonalistów (nie „neonazistów”), było głośne podnoszenie sprzeciwu wobec rasistowskich zachowań Cyganów. Tak się składa, że tamtejszy wymiar „sprawiedliwości” ani myśli zajmować się częstymi przypadkami rasistowskich ataków cygańskich bandytów na Czechów, a uzasadnione wyrażanie negatywnych opinii o mniejszościach postrzega jako „przestępstwo”, które należy ścigać prawem.
Cygański terror względem Czechów był powodem zorganizowania przez nacjonalistów demonstracji, które notabene były bardzo dobrze przyjmowane przez ludność czeską, o którą władze nijak nie zamierzały zadbać w kontekście tak licznych prześladowań, jakich ta ludność doświadczała ze strony swoich cygańskich sąsiadów. Dopiero po owych demonstracjach tamtejszy system postanowił zainterweniować, ale bynajmniej nie w celu zapewnienia bezpieczeństwa Czechom, ale po to, by osłabić lub ewentualnie zniszczyć tamtejsze ugrupowania patriotyczne. A wszystko oczywiście w ramach demokratycznego państwa prawa.
I tak, tamtejsza władza już od jakiegoś czasu stosuje wobec czeskich patriotów metody rodem z sowieckiej epoki, a systemowe media, jak zawsze przedstawiające Cyganów w roli pokrzywdzonych, sieją ogólną dezinformację na opisywany temat. Wszystko to uwidacznia nam totalitarną twarz demokracji, której przedstawiciele gnębią ludzi za ich poglądy oraz wszelką opozycję wobec skorumpowanej władzy, nie wywiązującej się z obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom oraz obowiązku zapewnienia sprawiedliwych sądów. Bez wątpienia jest to wojna totalitarnej demokracji przeciwko patriotom przywiązanym do wartości, które ten opresyjny i z natury kosmopolityczny system zwalcza wszelkimi sposobami. Decyzję Najwyższego Sądu Administracyjnego w Czechach, wymierzoną w Partię Robotniczą, należy postrzegać właśnie w takim, a nie innym kontekście.

Czytaj również:

* Kolejny tekst o prześladowaniach we Wrocławiu

Państwowa Machina, Czyli Machinacja

54-letni mieszkaniec Nowego Sącza, pan Antoni, od 30 lat zmaga się z wyniszczającą organizm chorobą. Nie poddaje się jednak. Chce żyć jak inni, zdrowi ludzie.
Osiem lat zajęło mu spełnianie marzenia, jakim była budowa własnego domu. Jesienią 2008 roku to marzenie udało się spełnić. Radość z zamieszkania we własnych murach nie trwała jednak długo. Po kilku tygodniach pan Antoni dowiedział się, że musi zapłacić 10 tys. zł kary, bo do tak długo wyczekiwanego domu wprowadził się… za wcześnie.
Nie wiedziałem, że łamię przepisy, nikt mi o tym nie powiedział – zapewnia pan Antoni. Z pisma jakie otrzymał od powiatowego inspektora nadzoru budowlanego dowiedział się, że jego wina polega na… przystąpieniu do użytkowania obiektu bez stosownego pozwolenia.
Pan Antoni zamieszkał w swoim domu na początku września 2008 r., a komplet dokumentów wraz z wnioskiem o odbiór techniczny złożył w połowie października. W międzyczasie nadzór budowlany przeprowadził kontrolę i uznał, że prawo budowlane zostało złamane.
Odwołałem się do wojewódzkiego inspektora, a potem do sądu, ale nic to nie dało – mówi ze smutkiem niepełnosprawny sądeczanin. Rozprawa przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym odbyła się 30 września 2009 r.
Pan Antoni został o niej poinformowany, ale w piśmie zaznaczono, że jego udział nie jest obowiązkowy. Sąd utrzymał w mocy decyzję inspektora już na pierwszej rozprawie, ale sam zainteresowany dowiedział się o tym znacznie później, kiedy minął już termin wystąpienia o uzasadnienie wyroku, a to z kolei było konieczne do wniesienia apelacji. Choć droga prawna była w praktyce zamknięta, pan Antoni nie zamierzał płacić kary, bo nie czuł się winny.
Widząc desperację męża, żona pana Antoniego zapożyczyła się i bez jego wiedzy zapłaciła karę. Niestety, problemy wcale się nie skończyły. Kilka tygodni temu pan Antoni otrzymał pismo z Wydziału Finansowego Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, że teraz musi zapłacić ok. tysiąca złotych odsetek, bo kara została zapłacona po terminie.
Tracę ochotę, by żyć – mówi pan Antoni. Spłacam kredyt zaciągnięty na dom, żyję z niewielkiej renty. Nie chciałem być dla nikogo ciężarem, ale odbierają mi na to szansę.
Fakt, iż w naszym kraju funkcjonują tak absurdalne przepisy może przerażać. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że człowiek ten musi płacić za fanaberie i chore wymysły państwa (czytaj: polityków i urzędników), które zawsze rzekomo wie, co jest w danym momencie najlepsze dla obywateli. A gdzie się podziała ta zdrowa zasada, iż chcącemu nie dzieje się krzywda? Czy nasze państwo zawsze już będzie pełnić rolę ciemiężcy, gdzie urzędnicy będą doszukiwać się nawet najmniejszych pretekstów, żeby nie tyle ograniczać naszą wolność w tak absurdalnych sprawach jak powyższa, co żeby nas okradać?

Źródło

Biali Uczniowie Wkrótce Znów Przegrają Z Programem Dywersyfikacji Etnicznej

Berkeley High School rozważa kontrowersyjną propozycję zlikwidowania pracowni nauk ścisłych i zwolnienia pięciu nauczycieli przedmiotów ścisłych, aby uwolnić środki finansowe w celu pomocy uczniom, którzy nie radzą sobie z nauką.
Propozycja dokonania cięć kosztem pracowni nauk ścisłych została niedawno zaaprobowana przez radę zarządzającą Berkeley High School, organ składający się z nauczycieli, rodziców i uczniów, którzy nadzorują plan zmiany struktury szkoły, aby zająć się fatalną różnicą w osiągnięciach uczniów różnych ras. Wyniki białych uczniów znacznie przewyższają średnią stanową, podczas gdy wyniki uczniów czarnoskórych i latynoskich są poniżej średniej.
Paul Gibson, zastępca przedstawiciela rodziców zasiadających w radzie zarządzającej szkoły, powiedział, że informacje zaprezentowane na posiedzeniach rady sugerują, że zajęcia w pracowni są w głównej mierze przeznaczone dla białych uczniów. Powiedział, że decyzja o rozważeniu likwidacji pracowni w celu przekierowania środków finansowych do uczniów osiągających gorsze wyniki była praktycznie jednogłośna.
Nauczyciele przedmiotów ścisłych byli, co zrozumiałe, przerażeni propozycją. Większość osób z wydziału nauk ścisłych uważa, że ta istotna decyzja strategiczna, wpływająca na wszystkich uczniów, grono pedagogiczne i społeczność, została podjęta bez wcześniejszego zawiadomienia, bez wysłuchania wszystkich – powiedziała na posiedzeniu rady szkolnej Mardi Sicular-Mertens, starszy członek wydziału nauk ścisłych Berkeley High School.

Źródło

Czytaj również:

* Biali Studenci Lepiej Się Uczą

* Biali Coraz Częściej Korzystają Z Sądu, Aby Walczyć Z Dyskryminacją